Szkoła Podstawowa nr 4 im. Francesco Nullo w Olkuszu

Adres

E-dziennik




BIP


1% na szkołe


Gazetka


Wspomnienia


Statysyka


Inne..



"NASZE WŁOSKIE WAKACJE…"

- WSPOMNIENIA UCZNIÓW SP4 W OLKUSZU Z POBYTU

W PONTENURE

28 czerwca 2014 –  sobota (dzień 1)

Tak więc pojechaliśmy! Pełni nowych emocji, cieszyliśmy się z tego powodu, że nasze oczekiwanie skończy się niebawem, ponieważ właśnie rozpoczęła się najpiękniejsza przygoda tak długo wyczekiwana. Pierwsza ważna rzecz, lot, lotnisko i w końcu miejsce w samolocie, ciekawość i trochę obawy przed nieznanym… I kolejna ważna sprawa: poznanie rodzin i dzieci włoskich, z którymi spędzimy cały tydzień. Radość i  nadzieja mieszają się ze sobą , a my jesteśmy podekscytowani.
                                                
29 czerwca 2014 – niedziela  (dzień 2)

Na początku naszego pobytu we Włoszech wzięliśmy udział we mszy świętej w Kościele św. Piotra Apostoła, który wznosi się nad osią ulicy Via Emilia. Wznieśliśmy polski akcent do ceremonii, ponieważ nasze koleżanki Dziewczyny z Polski uświetniły mszę piękną grą na skrzypcach oraz śpiewem wzruszającej pieśni „Czarna Madonna”
Kościół jest bardzo ładny, w stylu romańskim, krzyż zaś w stylu łacińskim. Przykład sztuki romańskiej to kwadratowa podstawa zbudowana z kamieni i innego materiału antycznego, wąskie i spiczaste okna. Ciekawostką jest to, że całość prac wykończeniowych wykonali czescy architekci.
Po mszy spotkaliśmy się w Willi Raggio z burmistrzem Pontenure i innymi osobami z gminy,  dzięki którym możliwe było zorganizowanie spotkania młodzieży dwóch narodowości: Polsków i Włoskiej. Byli tam min. Sindaco Manola Gruppi, Angela Fagnoni , Franco Zarelli, Roberto Modenesi, Teresa Musiał – Casali z mężem Frankiem i synem Pietro. Forma tego spotkania była bardzo poważna, nie brakowało przemówień, powitań i życzeń.
Po wszystkim zwiedziliśmy także willę Raggio i pełni emocji wróciliśmy wraz z włoskimi rodzinami na obiad.
Popołudnie było również bardzo ekscytujące. Pojechaliśmy do kościoła w miejscowości Fiorenzuola d’Arde, gdzie podziwialiśmy piękne dywany ze świeżych kwiatów.

30 czerwca 2014 – poniedziałek (dzień 3)

Rano spotkaliśmy się wszyscy na GRESCIE. Na początku odbyło się spotkanie w teatrze, gdzie wychowawcy zatańczyli dla wszystkich dzieci. Potem wspólnie udaliśmy wyszli na zewnątrz, ponieważ pogoda była wspaniała. Rozmawialiśmy, bawiliśmy się, a wspólnie spędzony czas pozwolił nam się bardziej poznać. Poznawaliśmy się bardziej i bardziej. Niektóre osoby grały w piłkę nożną, inne w siatkówkę. Każdy znalazł coś dla siebie.
Włosi zaprosili nas na wspólny obiad, jedliśmy la pasta, piliśmy wodę i byliśmy wszyscy bardzo zadowoleni i szczęśliwi.
Po południu pojechaliśmy wraz z włoskimi przyjaciółmi do Colleggio Alberoni w pobliżu Piacenzy i Pontenure. Spędziliśmy tam całe popołudnie. Pobyt tam był naprawdę fascynujący. W tym collegu zwiedziliśmy bardzo ładną bibliotekę.
To niezwykłe o bardzo ważne dla mieszkańców miejsce o dużej wartości historycznej i kulturowej. Inicjatorem powstanie tej biblioteki był  kardynał Alberoni, który chciał stworzyć bibliotekę ogromną i solidną. Dlatego wszystkie regały na książki są tam bardzo masywne. Całość ubogacają intarsje z korzenia na stożkowatych wykończeniach zarówno na regałach jak i  we wnękach okiennych. Zdobienia te można podziwiać również na wielkim monumentalnym stole w samym środku sali. Biblioteka kardynała Alberoni to naprawdę wspaniała rzecz.
Po krótkim odpoczynku w ogrodzie kolegialnym wróciliśmy do naszych rodzin.

1 lipca2014 - wtorek (dzień 4)

Po GREŚCIE  w parafii, gdzie jak zawsze była fantastyczna atmosfera, a następnie po obiedzie, który zjedliśmy wspólnie z włoskimi dziećmi, wychowawcami i z księdzem Don Fausto, poszliśmy na basen w Pontenure. Woda była ciepła i wspaniała.
Pływaliśmy, żartowaliśmy, bawiliśmy się razem na plaży i w wodzie. Jedna z goszczących nas kobiet przyniosła nam słodkiego i pysznego arbuza, którym się delektowaliśmy.
Wieczór spędziliśmy w rodzinach. Jedni poszli ze swoimi opiekunami  na lody, inni spędzali czas z włoskimi przyjaciółmi na placach zabaw.

2 lipca2014 środa- (dzień 5)

Ten dzień był naprawdę wyjątkowy. Rano spotkaliśmy się wszyscy na Greście. Czas jak zwykle minął bardzo szybko.
Po południu pojechaliśmy wszyscy razem z rodzinami do Grazzano Visconti.  To małe miasteczko , ale bardzo urokliwe stylizowane na średniowieczne.
Ulice i budynki były jak tamtej dawnej epoki. Wszędzie  tam panuje spokój i cisza. W mieście znajduje się kilka sklepów z pamiątkami. Niektórzy z nas kupili sobie  pamiątki z Grazzano, gdzie zatrzymał się czas. Zwiedziliśmy również depozyt ze starymi pradawnymi  urządzeniami i narzędziami.
Niektórzy z nas weszli również na magiczne i wyjątkowe schody, gdzie jak mówi legenda panuje chwała Maryi. Jeśli jakaś kobieta wejdzie na te schody, to w krótkim czasie urodzi dziecko – dar niebios. Tak mówi legenda.
Na końcu odpoczęliśmy sobie troszkę delektując się włoskimi lodami.

3 lipca2014 – czwartek (dzień 6)

Ten czwartek zaczął się Grestem, czyli spotkaniem dzieci włoskich i polskich. Całość rozpoczął taniec,  prowadzony przez włochów. Później gadaliśmy z włoskimi dziećmi, robiliśmy żyłki, graliśmy w siatkówkę i piłkę nożną oraz bawiliśmy się na placu. Przed obiadem weszliśmy do znajdującego się tam, basenu. Około godziny 13.15 poszliśmy na pyszny obiad, przygotowany przez organizatorów. Po południu pojechaliśmy do Piacenzy, oddalonej od Pontenure o kilka kilometrów. Zwiedzaliśmy katedrę w Piacenzy. Znajdowały się tam dwie przepiękne rzeźby: św. Justyny z Padwy i Najświętszej Maryi Panny. Byliśmy też na placu Piazza dei Cavalli, gdzie znajdują się dwa przepiękne pomniki. Przedstawiają one galopujące konie i ich jeźdźców. Po obejrzeniu tych niezwykłych zabytków, poszliśmy na pyszne, włoskie lody. Smakowały o wiele lepiej niż w Polsce. W lodziarni było o wiele smaków, których nie podawano w naszym kraju np. nutella. Dzień spędziłam bardzo miło i mam nadzieję, że wrócę do tego kraju i będę mogła znów podziwiać to miasto.
Gdy wróciliśmy na GREST rozpoczął się  występ. Dziewczyny z Polski zaśpiewały w j. włoskim „Lasciate mi cantare” i „Felicita” Były gromkie brawa, tak bardzo podobał się występ naszych dziewcząt. Dzieci włoskie grały na fletach. Na końcu obdarowali nas wszystkim koszulki na pamiątkę czasu spędzonego na Greście.

4 lipca 2014 – piątek (dzień 7)

Ten dzień był wyjątkowy dla wszystkich dzieci polskich i włoskich. Udaliśmy się wszyscy wspólnie wraz z wychowawcami i nauczycielami oraz z księdzem do aqua parku. Dostaliśmy suchy prowiant na drogę i wyruszyliśmy dwoma autobusami. Niestety już rano nie było słońca, więc przejmowaliśmy się trochę, co będzie dalej z pogodą. Niestety jak przewidywaliśmy po południu zaczęło padać i nie mogliśmy już dłużej rozkoszować się wszystkimi atrakcjami, jakie miał w ofercie aquapark. Musielismy wrócić trochę wcześniej do Pontenure. Ale najważniejsze, ze mogliśmy spędzać czas z naszymi włoskimi przyjaciółmi śmiejąc się, rozmawiając, ucząc się i ucząc ich nowych słówek. Pomimo niesprzyjającej pogody wycieczka była udana, bo mogliśmy być wszyscy razem i nie liczyło się, gdzie, czy w wodzie, czy w autokarze.
Wieczór spędziliśmy w miłym towarzystwie rodzin oraz osobistości z gminy, dzięki którym mogliśmy przyjechać do Włoch i zwiedzić Pontenure. Zjedliśmy smakowite dania włoskiej kuchni i otrzymaliśmy upominki od pani burmistrz Pontenure. Wszyscy robili pamiątkowe zdjęcia, obejmowali się, płakali  ze szczęścia lub emocji.  Spotkanie trwało długo, nikt nie chciał rozstawać się z innymi. To był ostatni wspólny wieczór z dziećmi włoskimi i chcieliśmy, żeby trwał długo. Jednak musieliśmy w końcu się rozstać, aby wypocząć przed kolejnym wspaniały, niestety już ostatnim dniem we Włoszech. Czekał na nas bowiem niepowtarzalny, magiczny dzień w Mediolanie.

5 lipca - 2014 – sobota (dzień 8)

Ostatni dzień naszego pobytu w słonecznej, Italii każdy z nas uczestników wymiany z pewnością zapamięta sobie na długo. Mimo iż przebywaliśmy w Pontenure tylko tydzień, owe miasteczko podbiło nam serca. Codzienne wizyty na Greście, spacery po przytulnych uliczkach były cudowne. Jeszcze wspanialsze były jednak osoby, które poznaliśmy. Kiedy w sobotni ranek wyjeżdżaliśmy i musieliśmy się rozstać, nawet najtwardszym zakręciły się w oku łzy wzruszenia. Na szczęście kilka włoskich koleżanek pozostało, by towarzyszyć nam w jednej z głównych atrakcji, w wycieczce do Mediolanu. Mediolan to jedno z największych, najpiękniejszych i najbogatszych miast Europy. My mieliśmy zaszczyt je odwiedzić. Pierwszym i chyba najważniejszym zabytkiem, jaki zwiedziliśmy była katedra. To gotycka świątynia budowana w latach 1386-1813. Każdy był zachwycony architekturą tej konstrukcji. Wszyscy chcieliśmy zachować wspomnienia po pobycie w tak niepowtarzalnym miejscu, więc udaliśmy się na zakupy. Mimo ogromnie wysokich cen udało nam się uzbierać z naszego budżetu kwoty, które pozwoliły na zakupienie drobnych upominków. Po nabyciu  niezbędnych pamiątek wyruszyliśmy do Castello Sforzesco. To ceglany zamek zbudowany w połowie XVw. Po krótkim zwiedzaniu twierdzy, ochłodziliśmy się w miejscowej fontannie. Pogoda, bowiem wyjątkowo nam dopisała. I na tym skończyła się przygoda w Mediolanie. Pojechaliśmy na lotnisko gdzie już ostatecznie pożegnaliśmy się z przedstawicielkami wymiany. Następnie przeszliśmy odprawę oraz czekaliśmy na samolot. Pomimo iż nasz środek transportu spóźnił się 30 minut szczęśliwie dotarliśmy na lotnisko Katowice- Pyrzowice. Stamtąd ruszyliśmy zmęczeni po dniu pełnym wrażeń do utęsknionego Olkusza.
Nie zapomnimy nigdy gościnności, otwartości i przyjaźni Włochów. Mamy nadzieję, że wrócimy kiedyś do Pontenure, aby móc znów przeżywać tak wspaniałe rzeczy jak podczas tego pobytu.


  Każdy dzień opisany był przez innego uczestnika pobytu.



Sekretariat

mgr Teresa Roś 

czynny od poniedziału

 do piątku 

w godz. 7.00 - 15.00


 środa

 - dzień wewnętrzny



W szkole...















Filmy